Kontynuuję więc moje sprawozdanie z wrażeń z Pogórza Tokajskiego. Wino tokajskie zawiera dużo minerałów i penicyliny, w ubiegłym wieku tokajskie aszu było dostępne w aptekach. A co to jest aszu? Najniezwyklejsze wino, jakie kiedykolwiek piłem.
![]() |
Jeżeli jesień jest długa i ciepła, nadpęknięte winne grona atakuje szara pleśń botrytis cinerea. Kiedy wypagadza się, pleśń ta powoduje szalachetne więdnięcie, jakby gnicie gron, w wyniku czego gronka wyglądają jak rodzynki i zawierają dużo cukru. W czasie winobrania pojedyńczo się je wybiera, po czym tyle puttoniów (koszy o pojemności 26 – 28 litrów) gron aszu bierze się na beczkę (tzw. beczka z Gönc o pojemności 136 litrów) moszczu lub wina, iloputtoniowe ma być dane wino. Przez kilka dni gronka aszu są moczone i mieszane, po czym odcedza się je, a wino dojrzewa w drewnianych beczkach tyle lat, iloputtoniowe jest aszu. Dopiero po upływie co najmniej 3 lat można je zabutelkować. „Mężczyznom dodaje odwagi, kobietom uległości” – usłyszałem od pewnego starego winiarza. Najbardziej niezwykłym produktem regionu jest esencja – słodki jak miód nektar kroplami wypływający z masy aszu jedynie pod wpływem własnego ciężaru, wyjątkowa rzadkość na całym świecie.
Począwszy od lat 1500-nych Węgry przez 150 lat pozostawały pod jarzmem tureckim. Wtedy to, jak podaje legenda, uciekający przed najeźdźcą ludzie później niż zwykle mogli rozpocząć winobranie - dlatego też na Pogórzu Tokajskim winobranie tradycyjnie zaczyna się 28 października, na świętego Szymona i Tadeusza Judę.
Produkuje się tu tylko białe wino z trzech głównych odmian winorośli: Furmint, Hárslevelű i Sárgamuskotály . Szamorodni, kolejne wino charakterystyczne dla tego regionu, robi się z dwóch pierwszych odmian, z gron zdrowych i zwiędniętych.
Niezwykłe są również i piwnice – ich ściany pokrywa szlachetna pleśń. Byłem w piwnicy-labiryncie, składającej się z wielu korytarzy (jak się zgubisz, zanim Cię znajdą możesz miło spędzić czas w towarzystwie dobrych win …)
Pijąc boskie wina próbowałem i niebiańskich potraw. Udało mi się zdobyć dla babci świetny przepis na tokajską zupę winną, na którą trzeba 0,3 l wina samorodniego (przywiozę!), 100 g cukru, 0,4 l słodkiej śmietanki, 8 żółtek, goździków, cynamonu, cytryny.
0,8 l wody zagotować z przyprawami i skórką z cytryny, po czym wlać wino. W międzyczasie 4 żółtka utrzeć z cukrem, dodać do zupy, zagotować ponownie i zdjąć z ognia. 0,3 l śmietanki wymieszać z pozostałymi 4 żółtkami i połączyć z zupą. Zupę podawać schłodzoną, z ubitą z pozostałego 0,1 l śmietanką i posypaną cynamonem. Pyszne!
Z winem i gastronomią wiążą się różne imprezy: Dni Winobrania w samym Tokaju oraz w każdej miejscowości regionu, w Sátoraljaújhely Święto Wina, w Abaújszántó Dzień Picia, w Erdőbénye Festiwal Bednarzy, w Tolczwie Festiwal Wina, w Sárospataku Degustacja Win i Serów w Dniu Świętego Jerzego oraz Dni Wina, i mógłbym długo jeszcze wymieniać…
Region znany jest nie tylko z win, smacznie się też tutaj jada. W lasach obfituje dziczyzna, a w rzekach i jeziorach bogactwo ryb. W podregionie Bodrogköz urządzany jest Festiwal Kartofla, precle z Edőhorváti jada się pod wino, słynne są też tutejsze miody. Z Sárospataku wiozę jako prezent bombonierę z suszonych owoców i ziaren oleistych, zwaną Borsza. Owoce też są ważne: w Forró organizowany jest Festiwal Jeżyn, a w Szomolya Festwal Czereśniowy, a najlepszą palinkę robi się z brzoskwiń z Gönc!
Wspominiałem ryby, więc muszę dodać, że w Lillafüred koło Miszkolca natknąłem się na hodowlę pstrągów, jadłem tam najlepszego wędzonego smażonego pstrąga.
Na południu komitatu znajduje się utworzony w 1970 roku Region Winny Pogórza Gór Bukowych, z białymi, czerwonymi i różowymi winami. Słynna piwnica Törley produkuje szampany właśnie z tibolddarockich winogron! Główne rodzaje tutejszych win to chardonnay, olaszrizling, leányka i kékfrankos. I którąkolwiek wieś bym nie odwiedził, wszędzie napotykałem przystojny rząd piwnic – warte wymienienia są tu Cserépfalu, Bogács, Szomolya, Bükkzsérc i Tibolddaróc. Byłem nawet piwnicy udekorowanej rzeźbionymi w tufie figurami.
A w jakich programach brałem udział! Cały dzień spędziłem we wsi Cserépfalu na wycieczce po piwnicach i winach w asyscie ludowych piosenek. W pobliskiej wsi Tard organizowany jest Festiwal Kaszanki i Koguta, w Kács urządzany jest konkurs na potrawy z dziczyzny, a w Bogáczu festiwal i konkurs wina. W Mezőkövesdzie byłem w prawdziwym domku z piernika, próbowałem, jak go się robi, ale tak naprawdę, to tylko podjadałem.
No i żebym nie zapomniał: w środku Miszkolca stoi góra Avas – a u jej podnóża mnóstwo winnych piwnic. Dawniej kupcy magazynowali w nich wina, dziś na takich miłośników win jak ja czekają tutaj piwnice i wycieczki po nich, degustacje i muzeum win. Na zamku w Diósgyőr odbywa się mnóstwo imprez gastronomicznych, gdzie jest okazja do degustacji - średnowieczne różnistości, zabawy, dni dziczyzny i wina, nawet nie wyobrażacie sobie, ile smakołyków już się nawpychałem... W lutym odbywa się festiwal galarety – ponoć kiedyś w galarecie mrugała jakaś żaba; mówi o tym stara opowieść jak to dawno temu, kiedy galaretę przechowywano w piwnicy (bo przecież nie było jeszcze lodówek), wskoczyła do niej żaba, zastygła w galarecie i tak ją podano. Od teraz więc, kiedy nie będziecie rozumieli, co do Was mówię, to też Wam powiem, że mrugacie jak żaba w miszkolckiej galarecie…






